|
Obóz Taekwondo. Łazy Sierpień - 2007 |
| Długo oczekiwany wyjazd nad morze nareszcie nadszedł ! Mając w zamysłach długie, trudne, w strugach potu treningi wraz z moim bratem nie wymiękamy i dzielnie już w dzień przyjazdu stajemy na polu bitwy (czytaj pierwszy trening) Trener jednak nas troszkę oszczędza i pierwszy dzień mija całkiem pozytywnie.
|
W następnych dniach obozu okaże się że treningi dla jednych są zbyt słabe, a dla innych wręcz przeciwnie, co doprowadzi to różnych niemiłych sytułacji. Ale nieważne co było złego ważne co dobrego stało się w tym czasie. Nowe techniki zwane "sierpy i haki" doprowadzają do niejednej polemiki między zgromadzonymi rodzicami. Wszystko jednak okazuje się być owocnym doświadczeniem i rokuje dobrze na przyszłe zawody. Pierwszy tak długi obóz Taekwondo uznajemy z bratem za bardzo udany i z niecierpliwością czakamy na kolejny wyjazd. |